-C..coooo?! Ale…
-Tak stracenie kogoś bliskiego boli prawda Rose? Hahaha. Ale wiesz że to był tylko twój sen, jak mi ciebie żal słoneczko! HAHAHAHAHAHA!! A teraz GIŃ….GIŃ….GIŃ!!!!!!!!!
Ten głos był straszny ale znajomy. Wstałam z kolan i ruszyłam w kierunku głosu.Z każdą chwilą zbliżałam się żródła. Okazało się że w studni było przejście przez liany zwisające z góry korby.
- Wiesz co Rose? Kochałem cię, ale ty starałaś się doprowadzić NAS do..do.. Ale co ty robisz??? Chcesz się ze mną zmierzyć? Zobaczyć mnie? Dobrze czekam…słoneczko…
Wiedziałam do kogo należy ten głos ale nie chciałam się tam zbliżać. Moje serce krwawiło gdy kroczyłam po czarnym dywanie obsypanym płatkami czerwonymi jak krew, róży.
- Oshiro…
~~~~~~~~~~~~
W zamku po cichu więdnącym
W czasach spragnionych przemian
Ja w kolorze popiołu
Po prostu po woli zaczynam znikać
W czasach spragnionych przemian
Ja w kolorze popiołu
Po prostu po woli zaczynam znikać
Potrzeba śmierci
Gromadzę gwiazdy
Budując zamek z piasku
Moje maleńkie życzenie
Przelewający się, upadający
Ów dźwięk stóp
Na który czekam w spokoju
Budując zamek z piasku
Moje maleńkie życzenie
Przelewający się, upadający
Ów dźwięk stóp
Na który czekam w spokoju
Świat ciemności…
Świat ciszy…
Świat ciszy…
Łagodnie znika
Na wietrze zaczyna blednąć
Mimo wszystko nadal jaśnieje
Ja idę czekając na towarzysza
Idę do domu
W zamku zrobionym z piasku
Wyczekuję spokojnie
Na wietrze zaczyna blednąć
Mimo wszystko nadal jaśnieje
Ja idę czekając na towarzysza
Idę do domu
W zamku zrobionym z piasku
Wyczekuję spokojnie
Ah Ciebie…
Moje serce
W tym miejscu
Proszę…
Czy ktoś..
W tym miejscu
Proszę…
Czy ktoś..
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
-Oshiro?
Dopiero teraz zdałam sobie sprawę że to nie jest zwykły zamek, tylko zamek z piasku. Przypominał mi czasy gdy ja i Oshiro byliśmy parą. Zbudowaliśmy taki sam.
- Zostawiłaś mnie. – powiedział wchodząc w krąg światła. – NIENAWIDZĘ CIE!!
Moje serce pękło ale szłam dalej z nożem schowanym za plecami.- To nie tak że chciałam cię zostawić kochanie. Ja po prostu musiałam wyjechać! Ale teraz tu jestem. I…
- wilczury! do mnie.- powiedział patrząc mi prosto w oczy.-…..A teraz zabicie ją.
Oddalił się w cień a ja stałam otoczona wilkami.
Moje serce
W tym miejscu
Proszę…
Czy ktoś..
W tym miejscu
Proszę…
Czy ktoś..
Wyprostowałam się i ukazał się w moich oczach strach połączony z gniewem. Nie panowałam nad sobą. Już po chwili leżało pełno zwłok wilków z porozcinanymi brzuchami i odciętymi kończynami. A ja zapłakana stałam po środku.
- Ja cię kocham! Cały czas o tobie myślałam. CAŁY CZAS!
I wtedy ukazały mi się drzwi, przez które widać było normalny świat.
Spojrzałam na Oshiro i… zamarłam.
- Oshiro ty się rozpadasz!- to była prawda. Rozsypywał się w płatki czerwonych róż.
- Rose… ja cię kocha…-To były ostatnie słowa które Oshiro wypowiedział. Podbiegłam do niego ale był już tylko płatkami róż. Ale pod nimi znalazłam serce zrobione z łodyg róży. w środku było takie malutkie… tak jakby… wspomnienie mnie? Może inaczej moje…nasze zdjęcie.
- Podnieś się z kolan.- powiedziała jakaś dziewczyna
-Co? kim ty jesteś? Wyjaśnij mi to!
- Jestem Charlotta Angel. Jestem…
Co się stanie? Co zrobi Rose? Czy przejdzie przez drzwi? I kim jest Charlotta?
Tego dowiecie się niebawem!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz