czwartek, 2 maja 2013

(STARA WERSJA) The Path |


Sama w lesie…


_______________________
- Rose? To ja Ruby…
Rose nigdzie nie było. Nie miałam pomysłu gdzie może jeszcze być.
Wróciłam do pozostałych sióstr: najmłodszej Robin, Ginger , Carmen i najstarszej Scarlet.
Westchnęłam. Rose. Ty głupia…  Nigdy nie obchodziło cię co my czujemy!
-Ruby? – to Rubin- Co się stanie jeśli Rose się nie odnajdzie?
I właśnie wtedy wszystkie trzy mianowicie Ja, Robin i Scarlet zalałyśmy się łzami bo Ginger nuciła pod nosem melodię której nauczyła nas Rose…
A jeśli Rubin ma rację? Zacisnęłam powieki i pobiegłam  do mojego pokoju. A raczemojego i Rose…

_________

Don’t let the wolf into your bed
He’ll take your soul then eat your head
Inside the honey hollow space
Licking his fingertips of cake
He brings the whirling deep in your heart
Then sings as twirling demons of dark
To take you down beneath the ridge
To where is found his silent bridge
Still is the water green and thick
He’ll drag you under with his stick
See flaxen gold floats there through the mist
He killed someone’s daughter with his wick
An arm with grey skin bobs slowly in the pit
No don’t let the wolf creep in your door
He’ll take you in sleep to his chamber of horror
Are you dreaming?
No use pleading
Are you dreaming?
He’ll soon be feeding…
Dlaczego idąc przez ciemny las śpiewam sobie tą piosenkę ~ pomyślałam i przełkełam głośno ślinę. Nie to że nie kochałam moich  sióstr. Ale czułam się przy nich jakby inna. Jak beztalencie. Znowu zaczęłam nucić a w mojej głowie kłębiło się sporo myśli. Ciekawiło mnie jak się teraz czuje moja Ruby, która ze wszystkich sióstr była mi najbliższa. Nie mam pojęcia dlaczego. Teraz gdy myślę o moim odejściu… i nie zabraniu nawet kurtki ani butów to z wielką chęcią bym do nich wróciła bo wiem jaki mamy rytuał co wieczór. Mianowicie odpędzanie wilka z naszego domu. Ja zawsze śpiewałam pierwszym głosem a moje siostry robiły za chórek.
-stuk..stuk..stuk..yyyy…trzask!!- rozległ się w lesie odgłos ścinania drzew. A w dodatku bardzo blisko mnie. Można by było rzec że tuż za mną – Heheheheh… a więc jednak mamy jedno słabe ogniwo z całej szóstki..hahahahah!
-Wrrrrrrr.
Stałam jak sparaliżowana gdy nagle w jak z oddali usłyszałam głos Ginger…
No don’t let the wolf creep in your door
He’ll take you in sleep to his chamber of horror
Are you dreaming?
No use pleading
Are you dreaming?
He’ll soon be feeding…
Zrozumiałam, to oznaczało że wilk był za mną ze swoim właścielem,  najpewniej drwalem.
-RUSZ DUPĘ ROSE!- zawołałam wściekła sama do siebie i puściłam się piegiem przez las.
I gdy tak  biegłam w moich czerwonych skarpetkach pojawiła się przede mą  Robin w białej sukience bez swojego czerwonego kapturka, i chwyciła mnie za rękę. Obejrzałam się za siebie i zobaczyłam pościg od którego  moje żrenice rozszerzyły się, ze strachu. Za nami cała wataha wilków i ogromny drwal z nie mniejszą siekierą zaostrzoną tak że aż lśniła a na jej końcu skapywało coś czerwonego… Szybko odwróciłam wzrok od pogoni i starała się biec szybciej. Aż razem z moją Robin przeskoczyłyśmy niski płotek i wtedy usłyszałam głos przywódcy watahy wilków do którego po chwili przyłączyły się pozostałe wilki :
- Wrrrrrrrr!
AND I WILL EAT YOU!
AND I WILL EAT YOU!
AND I WILL EAT YOU!
EAT YOU!
EAT YOU!
AND I WILL EAT YOU!
AND I WILL EAT YOU!
AND I WILL EAT YOU!
EAT YOU!
EAT YOU!
AND I WILL EAT YOU!
AND I WILL EAT YOU!
AND I WILL EAT YOU!
EAT YOU!
EAT YOU!
-Robin to nie ma sensu! Ja....

Share on twitterShare on naszaklasaMore Sharing ServiShare on fa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz